Jakoś w zimie rok temu zaczęły wyskakiwać mi pojedyncze pryszcze, ale z czasem było już coraz gorzej. W kwietniu wybrałam się w końcu do dermatologa (rzekomo najlepszego w miejscowości) bo już zaczęłam wstydzić się wychodzić z domu. I jak zmieniał się stan mojej cery? Hm... tak sobie co miesiąc wyrzucałam "trochę" pieniędzy w błoto. Przy pierwszej wizycie dostałam dwie maści, AcneDerm i Aknemycin, piankę z IWOSTINU i tabletki Visaxinum. Razem ok 150zł + koszty związanie z wizytą. Ucieszona zaczęłam kurację, która przyniosła zupełnie przeciwne skutki. Coraz więcej niedoskonałości, pojawienie się pierwszych blizn i dziur. Zdecydowałam się na kolejną wizytę. Dostałam UNIDOX, witaminę P, jakąś mąkę na twarz i Davercin w płynie. Koszt już mniejszy, 70zł + koszty związane z wizytą. I kolejne rozczarowanie. Na początku czerwca zdecydowałam się ostatnią wizytę, bo miałam dość. Nagle się dowiedziałam, że z cerą nic nie da się zrobić i muszę się z tym pogodzić. Mimo tych słów, znów dostałam pełno chemii. Tym razem stwierdziłam, że mam ją gdzieś, nie będę więcej wywalać na nią kasy i na niszczenie sobie twarzy i organizmu
I co? Z miesiąca na miesiąc było coraz lepiej. Zbawienie jednak przyszło we wrześniu, kiedy znów borykałam się z pojedynczymi, jednak bardzo nieestetycznymi pryszczami. Wybrałam się do przychodni rodzinnej po jakieś recepty i nagle zaczęłam temat z lekarką o trądziku. Od razu przepisała mi wręcz magiczny preparat i podzieliła się doświadczeniem z dermatologami, które też nie było zbyt kolorowe. Jak tylko znajdę karteczkę ze składem, opublikuję na blogu aby wszyscy zainteresowani mogli pójść popytać o receptę. Wiem jedynie, że płyn ma w sobie coś z nagietka. Nie jest drogi, około 8zł, a totalnie czyści twarz! Może na początku trochę podrażnia i ma się odrobinę żółtą twarz. Kuracja trwa jakoś miesiąc. Od ponad pół roku na twarzy nie miałam więcej niż jednego pryszcza.
Produkty, które mogę polecić opisane w poście:
Maść Aknemycin - chyba jedyna maść której używam w razie wu.
Płyn Davercin - jest fajny, niestety jego działanie jest krótkotrwałe i nie usuwa niedoskonałości na długo.
| (zdjęcie z apte24.pl) |
Eh, bardzo miło wspominam moją przygodę z dermatologiem <3
A wy? Mieliście może z nimi do czynienia? Jak dla mnie to po prostu ludzie, którzy kochają zarabiać na pacjentach -.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz